Wentylowany vs. niewentylowany

W stropodachach wentylowanych wodoszczelne pokrycie, odpowiedzialne za ochronę przed opadami atmosferycznymi, jest oddzielone od izolacji cieplnej wentylowaną szczeliną powietrzną.

wentylowany

Rys. Schemat stropodachu wentylowanego

Stropodach wentylowany

W stropodachach wentylowanych wodoszczelne pokrycie, odpowiedzialne za ochronę przed opadami atmosferycznymi, jest oddzielone od izolacji cieplnej wentylowaną szczeliną powietrzną. Taka konstrukcja całkowicie eliminuje problemy związane z niekontrolowanym przepływem wilgoci, który ma miejsce w niewentylowanej wersji stropodachu. Ciepłe wilgotne powietrze, które z wnętrza domu przedostaje się przez izolację cieplną do przestrzeni dachowej, jest z niej łatwo usuwane na zewnątrz przez otwory wentylacyjne w ścianach. Jeśli nawet para wodna wykropli się na spodzie konstrukcji podtrzymującej wodoszczelne pokrycie i - skapując - zawilgoci izolację cieplną, to wystarczy kilka cieplejszych dni, aby dzięki odpowiedniej wentylacji wilgoć ta odparowała. Jeśli więc chcemy przykryć obiekt płaskim dachem, zróbmy stropodach wentylowany. Nie będziemy mieć problemów z przeciekami i zamarzającą, nieskuteczną i niszczejącą izolacją cieplną.

niewentylowany

Rys. Stropodach: a) niewentylowany b) wentylowany

Stropodach niewentylowany

Konstrukcja stropodachu niewentylowanego jest stosunkowo prosta. Bezpośrednio na stropie układa się warstwę betonu, a następnie wodoszczelne pokrycie (na przykład papa termozgrzewalna), chroniące budynek przed zalaniem deszczem lub wodą z topniejącego śniegu. Pokrycie dobrze jest ułożyć ze spadkiem, aby woda mogła swobodnie spływać do rynny lub studzienek dachowych. Spadek uzyskuje się przez odpowienie uformowanie warstwy betonu. Takie rozwiąanie możemy zastosować tylko wtedy, gdy pomieszczenie pod stropodachem jest nieogrzewane: stropodach bez odpowiedniego ocieplenia nie chroniłby budynku przed ucieczką ciepła. Niestety, nawet nad nieogrzewaną przestrzenią taki stropodach ma poważną wadę: w słoneczny dzień nagrzewa się tak silnie, że wcześniej czy później powstają pęknięcia w miejscu oparcia konstrukcji stropu na ścianach zewnętrznych. Takie uszkodzenia nietrudno znaleść. W całej Polsce występują pod gzymsami budynków przykrytych płaskimi żelbetowymi stropodachami, pokrytymi kilkoma warstwami papy ułożonej na lepiku. Aby temu zapobiec można ułożyć na stropie (na warstwie przygotowanego wcześniej betonu) izolację cieplną - na przykład twarde płyty z wełny mineralnej. Zabezpieczony w taki sposób budynek nie będzie pękał. My jednak poniesiemy koszty wykonania termoizolacji, która niczego nie ociepla, a jedynie chroni strop przed nagrzewaniem. Rozwiązania, w którym wodoszczelne pokrycie ułożone jest bezpośrednio na warstwie izolacji cieplnej, nie należy jednak stosować nad pomieszczeniami ogrzewanymi. W chłodne dni ciepłe, wilgotne powietrze z wnątrza przechodzić będzie bowiem przez strop i zawarta w nim wilgoć będzie się wykraplać na wewnętrznej, zimnej stronie pokrycia. Nie mogąc odparować, woda ta szybko zawilgaca izolację cieplną. Jeśli teraz mróz spowoduje jej zamarznięcie, to z domu nie tylko łatwo będzie uciekać ciepło, ale też wystąpić w nim problemy typowe dla zawilgoconych budynków: obniżona temperatura lub wysokie rachunki za ogrzewanie, pojawienie się grzybów pleśniowych i niszczenie konstrukcji. Stropodach niewentylowany powinno się stosować jedynie tam, gdzie jest to konieczne, na przykład, gdy nad ostatnią kondygnacją będzie taras. Żeby zapobiec niekorzystnym zjawiskom związanym z wędrówką pary wodnej przez taki stropodach, powinno się go zabezpieczyć przed jej napływem z wnętrza budynku. Na konstrukcji stropu, pod warstwą izolacji cieplnej, należy ułożyć izolację paroszczelną (paroizolację).